5 jesiennych rad jak przetrwać trzecią porę roku i się nie dać :)

„Zobacz, ile jesieni!
Pełno jak w cebrze wina,
A to dopiero początek,
Dopiero się zaczyna.”

Julian Tuwim

sweter2

 

Kochani,

No i mamy JESIEŃ! Czy nie brzmi to cudownie? Liście spadają, drzewa mają cudowny kolor, kasztany, ciepła herbata, swetry i romantyczne spacery 😉 I już widzę jak co po niektórzy robią kwaśną minę i pod nosem szeptają „Taa…jesień. Katar, zimno, deszcz, wiatr, plucha, ciemno o 16:00, nawet człowiek dobrze oczu nie zdąży otworzyć. Srał pies takie życie”…

Ależ moi mili Kochani, przychodzę Wam z pomocą jak zawsze. Otóż moje marudy słodkie mam dla Was kilka sprawdzonych sposobów jak ową jesień przeżyć i mieć się cudnie. Nawet w deszczowe i ponure dni. 

  1. Otoczenie

Ważne w tych miesiącach to otaczać się przede wszystkim kochanymi i ciepłymi ludźmi. Do takich należą: Mąż/Chłopak/Narzeczony i odpowiednio dla Panów: Żona/Narzeczona/Dziewczyna. Stwierdzono naukowo, że osoby takie dają najwięcej ciepła, wsparcia i mają działania podobne do swetrów. Również potrafią pozytywnie nastroić nas na cały dzień, zmobilizować, oraz uleczyć jesienną chandrę. Podobne właściwości wykazują : przyjaciółka, mama, siostra, generalnie relację niezakłócone fałszem, rywalizacją i chorą atmosferą. Musimy pozbyć się emocjonalnych wampirów ze swojego życia w tym okresie. Inaczej kiepsko to widzę. W sensie to przetrwanie. W opcji dla Panów: trening z kumplami, grzane piwo (panie: grzane wino), Fifa, książki. Polecam również gorąco domówki w skład których wchodzi: gra planszowa, ciepłe napoje (patrz wyżej), zupa dyniowa, dobra muzyka (zostawiam Wam do wyboru), koce i działające kaloryfery 😀

 

2. Ruch

Sprawa może wydawać się błaha, ale takowa nie jest. Otóż sprawdziłam na sobie że zdrowy ruch/sport/aktywność fizyczna, mogą cudnie przyczynić się do naszego lepszego samopoczucia. Oczywiście ciepły dom kusi nas niesamowicie, ale dajcie sobie chwilkę, by zaraz wrócić i rozkoszować się nim. Spacer, bieganie, czy pobyt na basenie to świetna opcja zarówno dla singli (można kogoś poznać) jak i dla par _zabawa gwarantowana. A jak się można wyżyć! Cudo!). Badania naukowe prowadzone na wszystkich uniwersytetach amerykańskich, dowodzą również że aktywność fizyczna przedłuża nam życie, odpędza choroby i sprawia że nawet deszczowe dni mogą stać się słoneczne. Ja polecam basen – chociaż pamiętajcie żeby nie wychodzić z mokrymi włosami, źle to się może kończyć. Mąż poleca sporty walki, ewentualnie siłownie. Dla mnie za mało zabawnie. Poza tym ja muszę dogodzić dwóm osobom w swoim ciele. Jest trudniej 😀

 

pexels-photo-531620

3. Atrybuty 

Udowodniono, że w przetrwaniu mogą nam pomóc odpowiednie narzędzia. I tak w kolejności od najważniejszych :

SWETER: rzecz to niezbędna, bardzo potrzebna, napiszę nawet więcej: bez niej sobie nie poradzimy. Chroni przed chłodem, wiatrem, złośliwością jesieni (jesień to taka kobieta przed okresem. Może być aniołem, a może … nieźle zaleź nam za skórę). Dodaje szyku i elegancji, a dla Pań które mają w tyłku mode, daje po prostu uczucie wygody i ciepła – najważniejsze. Może być wielki jak koc, albo uroczo dopasowany. To nie ważne. Ważne, żebyśmy to my  czuły się w tym jak najlepiej. Ciepły sweter doskonale sprawdzi się w walce. Następna rzecz:

KSIĄŻKI : nie musisz być sławnym youtuberem, blogerem, czy pismakiem, żeby je kochać. Kochaj je w wolności, takie jak chcesz, jaki gatunek chcesz i kiedy chcesz. Wolność jest tutaj najważniejsza. Daj się ponieść pięknym powieściom, lub drastycznym reportażom. Albo wystrasz się porządnie np. z Kingiem („to” jest na topie ;)). Książki zabiorą Cię wszędzie gdzie chcesz. Nawet do ciepłych krajów, poszerzą twoje horyzonty, otworzą głowę, pomogą zrozumieć innych. Dzięki  nim Ty sama (przepraszam Panowie), staniesz się lepsza. Książki są cudowne. I nie ma czegoś takie jak marowanie czasu z książką. Z serialem tak – witajcie! Jestem człowiekiem który nie ogląda ŻADNEGO serialu, Ż A D N E G O. Nie wnikajmy czemu. Po prostu nie. Za to czytam książki. Dużo, zawsze, chętnie, wszędzie. Plus z książek? Zapomniałaś o urodzinach koleżanki np. w październiku? Podaruj jej książkę której już nie czytasz. Po problemie 😀 Aha – seriali nie cierpie.

GOTOWANIE : tutaj w skład wchodzi również pieczenie. Ja dopiero uczę się tej trudnej sztuki. Pieczenia, nie gotowania. Nie chwaląc się gotować umiem. To bardzo fajna sprawa, same z tego plusy (mąż najedzony, ty masz co jeść, minęło ciemne i deszczowe popołudnie, międzyczasie słuchałaś muzyki, oglądnęłaś film, potańczyłaś z mężem, żoną, kotem, psem, poczułaś się spełniona :P). Kuchnia otwiera przed nami fantastyczny świat smaków, zapachów i doznań. Nie wiem czy wy też tak macie, ale ja np. jak jem dobre rzeczy przeżywam autentyczną rozkosz. Serio. A  no i jak się gotuje to w kuchni jest wtedy bardzo ciepło – polecam na jesienne chłody. A jak się piecze to już w ogóle. Jak w piecu 😀

dynia gotowanie

HEBRATA : no chyba jasne dlaczego. Nie muszę się rozpisywać 🙂 

 

To tak dla Was z przymrużeniem oka, bo uśmiech w jesienne i zimowe dni jest najważniejszy. Mam nadzieję że i wy mi napiszecie jakie są wasze sposoby na udane jesienne dni. Całuję.

karo.