“Smażone, zielone pomidory” i “Tysiąc wspaniałych słońc”, czyli o kobietach słów kilka.

Lubię być kobietą. Podoba mi się to. Lubię spódnicę i buty na obcasie. Moje spodnie i dresy. Adidasy. Lubię się pomalować, zapuścić włosy, albo je ściąć. Interesuję się makijażem. Cieszę się, że będę mamą, żoną. Jestem dumna z bycia córką, siostrą, wnuczką, kuzynką.Kobiety przekazują sobie wielką mądrość. Mamy w sobie wielką siłą. Wiem, że lubimy marudzić. Wiem, że najlepiej wchodzi nam narzekanie. Niemniej jednak podoba mi się być kobietą w Polsce. Oczywiście jest jeszcze masa rzeczy do zrobienia. Jest dużo rzeczy do naprawienia. Niektórzy Panowie wciąż mają wrażenie, że bez nas świetnie sobie poradzą. Nie doceniają nas. Naszej inteligencji, zaradności, mądrości życiowej. Jednak mimo wszystko my idziemy po swoje.

I pamiętajcie: zawsze mogło być gorzej. Dlatego ciesze się, że jestem tutaj w tym kraju Kobietą.
A w związku z tym przeczytałam ostatnio dwie książki związane z kobietami. O kobietach, o przyjaźni, miłości, a przede wszystkim o walce o swoje marzenia.

Zaczynajmy!

Smażone, zielone pomidory.

pobrane (3)

Za co kocham tę książkę? Za styl w jakim jest napisana i historię. Fannie Flagg napisała lekką, ciekawą książkę, która w jakiś niesamowity sposób porusza tak poważne kwestie jak śmierć, rasizm, samotność, chorobę. Mimo tak poważnych wątków historia jest urocza. Bohaterowie są tak nam bliscy, że marzymy przez cały czas czytania, żeby znaleźć się w tym świecie. Żyć tam i przeżywać razem z nimi troski dnia codziennego. Dla mnie jednak najważniejszą kwestią w tej książce jest przyjaźń Routh i Idg. Zazdroszczę im! Naprawdę tak oddanych sobie, wiernych i kochających się przyjaciółek. Tak inne od siebie, a jednocześnie tak sobie bliskie. Podoba mi się poruszanie kwestii feminizmu, sytuacji kobiet w tamtych czasach, ich miejsca w społeczeństwie. Nie wiem jak Flagg to zrobiła, ale napisała uroczą książkę, jednocześnie poruszając najważniejsze tematy dla życia.

Piękna! Przeczytajcie bo warto! Ja zakochałam się w Idgi!

“Tysiąc wspaniałych słońc” Khaled Hosseini

Historia dwóch kobiet: Mariam i Laily. Hisotria Afganistanu w czasie 30 lat. I w końcu historia przyjaźni dwóch kobiet okrutnie doświadczonych przez wojnę i jej wszystkie konsekwencję. Nikt nikogo nie pilnuje co w konsekwencji doprowadza do nadużywania siły psychicznej i fizycznej wobec kobiet. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak wielką tragedię przeżywały one, kobiety w tamtym czasie. I jak do tej pory są traktowane. Przeraża mnie to. Dlatego też zrobiłam taki wstęp. Marudzimy na nasz kraj, ale są NAPRAWDĘ gorsze miejsca do życia dla kobiet na tym świecie. Gorzka historia z dobrym zakończeniem, Wzruszająca i mądra. Niemniej jednak nie przeczytałabym jej już drugi raz. Mocno odziało-wuje na psychikę i wywołała we mnie ogromny smutek.

352x500 (1)

Nie skupiłam się dzisiaj na fabule, wiem. Chciałam tak do siebie was zachęcić do tych dwóch lektur. Mnie oczarowały. Mam nadzieję, że u was wywołają podobne uczucia 🙂

Karo