Dwie książki dla małżeństw.

Kiedy ściągnie się na chwilkę okularki ironii i sarkazmu, można się zabrać za czytanie tych książek. Wystarczy odpuścić sobie na chwilę, bycie krytykiem literackim i dać się porwać tym dwóm historiom. Wtedy będzie można wyciągnąć coś dla siebie z tej książki. A nawet coś dla swojego małżeństwa. Ponieważ uważam, że te dwie lektury są dobre zarówno dla żon jak i dla mężów.

Historię nie są skomplikowane, są życiowe. Nie znaczy to, że złe. Wydaje mi się, że dla Sparks’a jego historie są tylko pretekstem. On chce przekazać nam coś więcej, a dzięki swoim bohaterom właśnie to robi.

 

Nicholas Sparks – ‘Wybór’

wybór

Historia małżeństwa Travisa i Gabby, to urocza historia dwójki ludzi, którzy szukali swojego szczęścia na świecie, każdy na swój sposób i znaleźli go w najmniej oczekiwanym dla siebie czasie. Gabby to asystentka medyczna, na swoim koncie ma udany, ale monotonny związek z Kevinem. Rozdarta pomiędzy swoimi pragnieniami, a pragnieniami rodziny, stara się żyć po swojemu. Travis to trzydziestoletni, przystojny i rządny przygód mężczyzna. Ciut z niego za duży lekkoduch, ale jak się okazuje to tylko pozory. Poznają się w dość niefortunnych okolicznościach, ale miłość to miłość i kiedy się pojawia, ciężko cokolwiek zaplanować. Dlatego zatem po 10 latach małżeństwa Travis staje przed najważniejszym wyborem w swoim życiu, co poszło nie tak, dlaczego w jego życiu nagle zabrakło żony i co zrobić, żeby znów wróciła. Rozdarty pomiędzy miłością do żony, córek, a poczuciem obowiązku Travis wie, że od jego decyzji zależy ich wspólne życie.

 

Nicholas Sparks – ‘Na zakręcie’

na zakręcie

Jak szybko można stracić całe swoje cudowne i poukładane życie doskonale wie Miles Ryan. Posiadacz dobrego życia, które nagle, jednego wieczoru tak po prostu kończy się. Zostaje sam z synem, a ukochana żona umiera potrącona przez samochód. Największy ból sprawia Milesowi nie tylko śmierć żony, ale też fakt, że sprawca uciekł, nie został schwytany. Sprawy komplikują się, kiedy okazuje się, że mały Jonaha ma problemy w szkole, a oznajmia mu to miła i przede wszystkim piękna nauczycielka synka, Sara Andrews. Między dwojgiem dorosłych ludzi zaczyna tworzyć się uczucie, jednak nie zamknięta i uporządkowana przeszłość daje o sobie znać. Oczywiście w najmniej oczekiwanym momencie.

 

Dlaczego dla mężczyzn?

nicholas sparks

 

Napisałam na początku, że książka nadaje się również dla mężczyzn. Odważne stwierdzenie. Jestem bardziej niż pewna, że raczej żaden mężczyzna nie weźmie się za te książki. A szkoda. Panie doskonale odnajdą się w tych historiach i jestem pewna że odnajdą dla coś dla siebie. A dlaczego uważam, że książki są również dla panów? :

-W obu książkach głównymi bohaterami są mężczyźni. Nie są oni idealni, nie mają samych dobrych zalet. Są z krwi i kości. Obaj stracili wiele i są w punkcie w swoim życiu gdzie trzeba ruszyć dalej, bo stanie w miejscu przyniesie wszystkim tylko szkodę. Nie mają idealnego życia. Czasem nie słuchają żon, bywają gwałtowni, albo zapominają co dostali i jaki to wielki skarb.

-Strata. Książę pisał mężczyzna, ciekawe jest przeczytać jak niektóre sytuację wyglądają z punktu widzenia mężczyzn. Zarówno Travis jak i Miles, mieli wszystko i w jednej chwili to wszystko utracili. Obaj mają wyrzuty sumienia, obaj nie potrafią sobie poradzić z tą sytuacją. Obaj się zadręczają wyrzutami sumienia.

-Relacje z dziećmi. Ciekawie poruszona jest tutaj ta kwestia. Nie ma idealnych ojców, nie ma idealnych dzieci. Są tylko wybory czy chcemy razem z nimi przeżywać życie, czy zamkniemy się w skorupie własnego bólu i cierpienia, tym samym odcinając od siebie dzieci. A one nas potrzebują, nawet kiedy mówią że w “szkole okej”, może się okazać, że nie jest okej. Nasza obecność, rozmowa, bycie z nimi jest dla nich najcenniejsze. Nawet wtedy, a może zwłaszcza wtedy, kiedy sami cierpimy.

-Relacje z kobietami. Dużo tutaj o małżeństwie, miłości, wybaczeniu. O byciu ze sobą do końca i poznawaniu granic w miłości. Ciekawe spojrzenie na małżeństwo.

Kto wygrywa?

Uważam że obie książki znajdą swoich odbiorców. Zarówno “Wybór” jak i “Na zakręcie:. Dla mnie jednak zdecydowanie wygrywa ta druga książka. Może dlatego, że relacja ojciec-syn, jest dla mnie ważna ze względu na mój stan? A może po prostu nie potrafię się postawić w tak trudnej sytuacji, jak bohaterowie “Wyboru”? Nie wiem. Czekam na wasze opinie i jestem ciekawa, która książka bardziej się wam spodoba 😉

 

karo.