Czy wojna jest dla dziewczyn? Tata i Mama czytają.

Wtajemniczeni wiedzą (zapraszam na Instagram), że ostatnio odwiedzam również biblioteki dla dzieci. Wypożyczam interesujące mnie tytułu, w domu czytamy i to co nas zainteresuje, spodoba się, zapisujemy, a później kupujemy sobie egzemplarz do domu. Nie inaczej było tym razem. Akurat wybrałam się do biblioteki bez swojej magicznej listy. W ręce wpadła mi książka Pawła Beręsewicza “Czy wojna jest dla dziewczyn”. Mimo oczekiwania na synka, książkę wzięłam. Tytuł mnie bardzo zainteresował, tematyka także. Ale najważniejsza dla mnie była odpowiedź na to pytanie.

(źródło zdjęcia: www.lubimyczytac.pl)

Historia Eli 

Książka to pamiętnik małej dziewczynki, który zaczyna się kilka dni przed wojną i pisany jest przez cały okres wojenny. Ela jest dzieckiem i świat postrzega, jak dziecko. Mam ukochanych rodziców, koleżanki w szkole i kolegę Antka, który właśnie stwierdza, że “wojna nie jest dla dziewczyn”. Wygłasza opinię iż jest to tylko i wyłącznie sprawa chłopców. Cóż, niestety za parę dni wszyscy przekonają się jednak, że sprawa jest zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet, dzieci, starszych, maluszków. Nie ważny status społeczny, czy wiek – wojna nie oszczędza nikogo. Również rodziny Elki. Tata musi się ukrywać, mama jako lekarz, pomaga rannym i chorym. Na dodatek do rodziny przyczepiają się panowie udający dobrych ludzi. Tak naprawdę to źli ludzie. którzy chcą skrzywdzić całą rodzinę dziewczynki. Od tej pory podczas każdego dnia bohaterce musi towarzyszyć słowo “tajemnica”, co staje się tym ważniejsze, że dziewczynka chce działać w harcerstwie. I niestety wkrótce zostanie sama – bowiem ‘źli panowie’ zabierają mamę i odnajdują miejsce przebywania jej taty.

Co jest, a co nie jest dla dziewczynek. 

Co jest dalej nie ma sensu opowiadać. Przeczytajcie tę historię córce 🙂 Nie ma tutaj drastycznych opisów, ani tragicznych scen. Owszem spotykamy się ze śmiercią, co widać wyraźnie w ostatnich stronach książki, ale nie ma tutaj brutalności. Wszyscy spisane jest w języku dziecka, widziane jego oczami, rozumowane na jego sposób. Ciesze się, że autorzy pamiętają również o tym, iż w naszej historii kobiety miały wiele do powiedzenia i odgrywały w niej znaczącą rolę. Sanitariuszki, łączniczki, ale też bohaterki które nie bały się brać udziału w walkach. Tworzyły historię tak samo jak mężczyźni. Tak samo jak oni, brały na barki rannych, opatrywały, walczyły. Czy wojna jest dla dziewczyn? Wojna nie powinna być dla nikogo. Jest okrutna, wstrętna i zła. Ale odwaga, honor i waleczność to cechy, którymi odzwierciedlają się nie tylko chłopcy, ale też dziewczynki. Warto o tym pamiętać i mówić o tym swoim dzieciom 🙂

 

karo.

 

Warto wspomnieć, że poleca Fundacja ABCXXI .