Cztery książki dzięki którym nastoletni bunt…zmaleje :)

Jasna cholera! Nie jest łatwo dotrzeć do nastolatki…Naprawdę nie jest łatwo. Powie to każdy: zaczynając od matki, kończąc na, na każdym kto ma okazję przebywać w ich towarzystwie 😉 Bunt jest naturalny i raczej go nie unikniemy. I tylko od nas będzie zależało to w którą stronę ten bunt sobie pójdzie – czy będzie to nie kończąca się batalia, awantury, coraz gorsze oceny i szemrane towarzystwo. Czy kilka małych spięć, łzy, ale potem szczera rozmowa, zrozumienie – zamiast KRZYKÓW. No, nie owijając w bawełnę – trzeba tym biednym zbłąkanym owieczkom pomóc. Mówię to z własnego doświadczenia. Nie wyśmiać, poniżyć, olać, dać karę. ZROZUMIEĆ (nie pamięta wół, jak cielęciem był, hm?).

I ja właśnie idę z pomocą. Otóż odkryłam ostatnio parę książek, całą serie znaczy się, które pomogą. I nie dajcie się zwieść pozorom, nastolatki czytają, czytają dużo, tylko niestety tą dobrą lekturę często przysłaniają bardziej krzykliwe i dostępne głupie gazety. A młodej pannie wystarczy podsunąć dobrą książkę. I ja wiem jaką 🙂

wiara-w-siebie-jest-twoja-najlepsza-przyjaciolka

Post zatem dla wszystkim bliskich, którym mała dziewczynka zaczyna dorastać. Tak więc : Seria którą mam na myśli to książki o… Tiffany Obolałej, autorstwa Terrego Pratchett’a 

Wolni Ciutludzie

1

dziewczynki lat 9,10,11 lat

Cała historia opowiada jej przygody. Są to cztery książki. Przygoda rozpoczyna się, kiedy dziewięcioletnia Tiffany odkrywa w sobie, że ma specjalne zdolności – czyli zaczyna rozumieć, że jest czarownicą. Nie jest jej łatwo odnaleźć się w tym świecie, zwłaszcza że już na pierwszy ogień, przychodzi jej walczyć z Królową Bajek, nomen omen, elfką (proszę się nie dać zwieść pozorom, elfy wcale nie są tak przyjazne jak Panie myślicie:)). Na szczęście z pomocą przychodzą jej dzielni, nieco nieokrzesani Nac Mac Felgowie, którzy zrobią wszystko, żeby strzec ich Małą Ciut Wiedźmę. I w kluczowym momencie pojawią się również, znane wszystkim “pratchettomaniakom, wiedźmy 🙂

W tej książce można nauczyć się, że każdy z nas jest wyjątkowy, że to co w nas niepowtarzalne jest w środku i niekoniecznie zależy do wyglądu. Odwaga jest nabyta i jeśli dobrze się wszystko rozegra, każdy ją ma. Trzeba tylko mieć przy sobie dobry sprzęt np. patelnię. Że nauka nigdy nie idzie w las i zawsze się przydaje. I że słuchanie starszych w gruncie rzeczy nie jest takie złe, o ile Ci starsi nas rozumieją 🙂

Kapelusz pełen nieba

22

Część druga – 10,11,12 lat.

Ta część zaczyna się kiedy 11-letnia Tiffani, idzie na nauki do innej czarownicy. Uczy się co to znaczy prawdziwe czarwonictwo, które z magią ma nie wiele wspólnego, bo to przede wszystkim pomaganie osobom starszym, odbieranie porodów, odwiedzanie samotnych, rozwiązywanie konfliktów rodzinnych. Słowem dużo dobra, ale czynionego raczej rękami czarownicy, niż jej magią. Co nieco zawodzi nasza bohaterką. Poznaje inne młode adeptki czarownictwa, pośród których znajdzie zarówno przyjaciółki jak i nazwijmy to dyplomatycznie “zwykłe koleżanki” 😉 Wszystko będzie dobrze, dopóki nie pojawi się tajemniczy potwór zwany Ulowcem…Co z tego wyjdzie i co z tym wszystkim ma wspólnego Babcia Weatherwax? I dlaczego Tiffani potrafi widzieć siebie, nie mając lusterka? I co Roland dał na pożegnanie Tiff? Zapraszam do lektury…

W tej części (moim zdaniem), bardzo ważne jest pokazanie ile daje nam czynienie dobra, jak ważne jest aby nie patrzeć tylko na czubek własnego nosa, ale umieć też pomóc potrzebującym. Nie skupiamy się tutaj na rzucaniu “hokus-pokus”. Tutaj liczy się przede wszystkim magia serca i dobroć. Oraz to jak bardzo liczy się zdanie starszych, oraz ich doświadczenie z którego można skorzystać i które ostatecznie ratuje nam życie…

Zimistrz

3

Część trzecia – 12,13,14 lat

Moja ulubiona powiem Wam. Świetna zimowa sceneria, zakazany owoc, pierwszy pocałunek i trach…Zima nie chce iść, nie ma lata, ludzie zamarzają, a płatki śniegu nie wiadomo czemu mają kształt Tiffany… Na dodatek Roland widzi w naszej bohaterce nie tylko koleżankę z podwórka. Niestety młoda Czarownica nie ma czasu na nic innego, jak odkręcanie czynu, który tym razem konsekwencje ma dla całej Kredy. I tym razem nie zawiedziemy się ani na sprycie i inteligencji Tiffani, ani na Nac Mac Felgach, ani na historii.

Lepiej nie robić czegoś, czego nie wolno. Słuchać się zasad. Bo o ile można od czasu do czasu nagryźć zakazany owoc, tak wchodzenie w rolę, która nigdy nie jest dla Ciebie…Nie kończy się najlepiej. Po prostu nie warto cwaniakować. 

W północ się odzieję

4

Część czwarta – 14,15,15 

Wspaniała, mądra, zaskakująca. Tiffani jest już czarownicą pełną gębą, pomaga, ratuje, uczy, ale nie ma czasu dla siebie. Na dodatek Roland ma narzeczoną, a Tiff jest bardzo samotna. I w tym wszystkim dziewczyna zderza się z realnym cierpieniem ludzi, przemocą i nieuzasadnioną krzywdą. Spotyka ją Życie, różne, nie zawsze kolorowe. Jakby tego wszystkiego było mało, zaczyna pojawiać się plotka, zazdrość i zawiść, a z nią coraz większa nienawiść do czarownic. Stosy, ogień, szaleństwo. I nieznajomy prześladowca który chce zniszczyć naszą Pannę Obolałą. A w tym wszystkim Nasza Czarownica. Coś Wam to przypomina? Jak w tym wszystkim poradzi sobie ona i jaki dźwięk ma miłość? I co u licha robi tutaj zając? Zakochanie miłość i zagadki nocy poślubnej też znajdą tutaj swoje miejsce 🙂

Ludzka nienawiść budzi się nagle i nie wiadomo gdzie jest jej początek. Podsyca ją zawiść, zazdrość, plotka. W dzisiejszym świecie jest bardzo ważne, żeby pokazać młodym dziewczyną prawdziwe wartości. Nie warto zawsze podążać za tłumem, nie lubić po tak kazali, tak robi reszta. Nie oceniać, zawsze szukać dobra. Nie można kogoś znienawidzić bo ma inne poglądy, inne zdanie. To BARDZO mądra książka. Daje dużo do myślenia.

***

PS. Jak widzicie ja nadrabiam ją teraz, a daleko mi do nastolatki. Wystarczy tylko troszkę bardziej otworzyć się na świat wyobraźni i znajdziecie swoje miejsce w tej książce. Dla wszystkich mam które usłyszały “czarownica” i mają gęsią skórę, proszę pamiętać że Czarownice u Pratchetta, to kobiety mądre, którym zależy na dobru ludzi. Rzadko używają magii raczej czynią dobro, pomagają, często w roli akuszerki. Uczą się magii dobrego serce i czynów. Bo jak One to mówią, jeśli nikt nie chce i nikt nie robi, to właśnie wtedy zjawia się czarownica i się tym zajmuje – bez względu na to czy jest to obcinanie paznokci starszym ludziom, odebranie porodu, konflikt małżeński, czy pokazanie ludziom czego tak naprawdę chcą…

 

“Przeszłość trzeba pamiętać. Jeśli nie wiesz, skąd przychodzisz, to nie wiesz, gdzie jesteś, a jeśli nie wiesz gdzie jesteś, to nie wiesz dokąd zmierzasz.”

karo <3.