Znalazłam miejsce w internecie, specjalnie dla Ciebie!

Tym razem nie będzie długich wstępów. Myślę, że sam wywiad jest odpowiedzią na wiele nie tylko, moich pytań. Pani Joanna jest bardzo cierpliwą osobą i z prawdziwą empatią, potrafi wysłuchać i odpowiedzieć, na nasze pytania. Bardzo się cieszę, że to kolejne miejsce, gdzie możemy zatrzymać się i zastanowić co dla nas jest ważne. A przede wszystkim, jak to naprawić. Mam nadzieję, że dzięki pracy Pani Joanny, nie jedna para zacznie pracować nad sobą i nad swoim związkiem. Zapraszam 🙂

Skąd u Pani zainteresowanie terapią dla par? W którym momencie postanowiła Pani skupić się na pomaganiu osobom w związku?

Zainteresowanie tematyką terapii par niosę w sobie od wielu lat… I to wcale nie za sprawą studiów psychologicznych, a bardziej za sprawą mojej „romantycznej” duszy i wiary w istnienie prawdziwej miłości. Być może ktoś pomyśli, że to naiwne,  ale właśnie wtedy, kiedy przyszła mi do głowy podobna myśl mimo przykrych doświadczeń osobistych,  zakochałam się na nowo! Mimo trudu, cierpienia i wielu miesięcy żałoby po wcześniejszym związku, udało mi się właśnie dzięki tej wierze przetrwać i zacząć wszystko od nowa z głową pełną refleksji i wiedzy,  którą szczerze zaczęłam zgłębiać, aby pomagać osobom podobnym do mnie. Ludziom, którzy przechodzą rozterki i kryzysy sercowe, którzy gdzieś po drodze życia zagubili wiarę w prawdziwą miłość.

photo-1444839368740-f0d3572f8067

Pani blog spotyka się z dużym zainteresowaniem. Skąd bierze się potrzeba czytania takich blogów jak Pani?

Mój blog zdecydowanie jest z tych o tematyce niszowej. Nie mniej jednak specyficznej i bardzo poszukiwanej przez odbiorców. I choć jest kilka blogerek, które piszą o podobnych kwestiach, to przeważnie nikt nie jest tak monotematyczny jak ja 😉 Myślę, że ludzie sięgają do takich artykułów, ponieważ szukają odpowiedzi.  Chcą wiedzieć jak w tej szalonej codzienności nie zgubić drogi do serca swojej partnerki/ swojego partnera. A jeśli już ją zgubili to chcą odnaleźć mapę lub kompas, które pomogą im odkurzyć ten cały bałagan zamiatany dotychczas pod dywan.

 

Lubi Pani przełamywać tabu. Odważne teksty o tematach „łóżkowych”, cieszą się bardzo dużą popularnością. Czy polskie pary, wciąż mają problem z otwartym mówieniem o tym czego potrzebują i czego oczekują od partnera w łóżku? A może problem jest w tym, że partnerzy boją się, że zostaną uznani za „zboczonych”, kiedy wyznają partnerce, że pragną np. seksu analnego?

To prawda, lubię poruszać takie tematy, choć niejednokrotnie zostałam za nie otwarcie skrytykowana przez dalszych i bliższych przyjaciół. Zamiast się tym przejmować, stwierdziłam, że to dla mnie bardzo cenna wskazówka, a mianowicie pokazało mi to, że ludzie wciąż są zahamowani, że wciąż brakuje im odwagi, aby rozmawiać otwarcie na temat seksualności. Jeśli spotka się właśnie dwie takie zablokowane osoby, to pojawia się problem. Bo jeśli nie mówimy o swoich potrzebach i pragnieniach albo zakładamy, że partnerka czy partner powinni się domyślać jakie są nasze fantazje, to prędzej czy później pojawi się obopólna frustracja, przeradzająca się w kryzys.  I nie chodzi też o to, aby potęgować „kult seksu” i pisać o tym, jak to warto zawsze , wszędzie i w każdej pozycji,  ale o to, aby pokazać ludziom alternatywne sposoby na budowanie wspólnej namiętności, nawet w długoletnich związkach.

photo-1475045386676-a66b44a0ff45

Co według Pani, jest największym grzechem par? Przez co tak dużo związków kończy się rozstaniem/ rozwodem?

Oczywiście jest wiele czynników, które mogą prowadzić do rozpadu związku, ale myślę, że tym głównym powodem (tutaj będę mało oryginalna) jest właśnie brak umiejętności rozmawiania i dzielenia się emocjami. To właśnie zaburzenia na tym tle tworzą największy mur między dwojgiem ludzi. Chociaż jest jeszcze jeden poważny „grzech” , o którym warto wspomnieć, a mianowicie fakt, że pary przestają w związek inwestować tyle energii, ile wykorzystują w innych sferach swojego życia. Angażują się w pracę, rozwój osobisty, hobby,  zapominając o tym, że najważniejsze mają tuż obok siebie i to właśnie “temu” powinny poświęcać jak najwięcej czasu!”

 

Czytają blog, znalazłam tekst na temat strachu przed małżeństwem. Jest to duża odpowiedzialność, to fakt, związek na całe życie. Myśli Pani, że ten strach przed odpowiedzialnością wpływa na to, że coraz mniej młodych ludzi decyduje się na „życie na kocią łapę”?

Myślę, że decyzja o małżeństwie z pewnością nie jest łatwa i wymaga wiele odwagi. Decydując się na taki krok, deklarujemy się wziąć odpowiedzialność za czyjeś życie u naszego boku. Dlatego powinna być to decyzja skrupulatnie przemyślana, ale też nie odwlekana w nieskończoność. Powodów przedłużania okresu życia na „kocią łapę” jest wiele i chcąc dowiedzieć się dlaczego występuje on właśnie w tej parze, trzeba podejść do „badania” bardzo indywidualnie. Czasem może to wynikać ze zwykłej wygody,  czasem z ogromnego strachu, a innym razem po prostu z doboru nieodpowiedniego partnera.

 

Prowadzi Pani porady online. Z jakimi najczęściej problemami spotyka się Pani? Jakiej pomocy najczęściej szukają obecnie ludzie?

Do poradni online zgłaszają się ludzie z różnymi problemami, poczynając od wątków kazirodczych, poprzez zdrady i rozstania, a kończąc na zwykłych sprzeczkach. Niewątpliwie w większości przypadków są to osoby przeżywające głębokie rozterki, cierpienie i bezradność z powodu sytuacji, w której się znaleźli.

photo-1466699943705-5dfa1fee51f4Na Pani blogu można znaleźć wiele cennych artykułów, od tekstu „jak poradzić sobie z teściową”, poprzez „nawyki szczęśliwych par”, o utrzymaniu namiętności po latach, kończąc na fantazjach erotycznych. Skąd czerpie Pani inspirację, tematy, do artykułów?

Inspiracje do swoich tekstów czerpię nie tylko od klientów poradni, ale przede wszystkim z historii, które opowiadają mi przypadkowo napotkani ludzie. Powiem Pani, że ostatnimi czasy w związku z licznymi podróżami, taką darmową kozetkę prowadzę w pociągu. Trochę życzliwości, otwartego serca i zaraz ktoś raczy mnie swoją życiową opowieścią, a ja słucham z żywym zainteresowaniem, służę radą, wskazówką i zapamiętuję, aby potem stworzyć artykuł dla swoich czytelników.

 

Czy terapia par to Pani jedyne zajęcie? Ma Pani jakiś sposób na odcięcie się od pracy, odpoczynek?

Jestem osobom wielozadaniową. Oprócz terapii par w formie online, prowadzę szkolenia i jestem rekruterem zewnętrznym w firmie energetycznej. Początkiem października otwieram też sklep internetowy z gadżetami dla par i rodzin jako dopełnienie mojego umiłowania dla życia pełnego miłości 😉 W wolnym czasie uwielbiam spotykać się z rodziną i przyjaciółmi, podróżować, czytać i tańczyć.

 

Czy prawdziwa miłość istnieje? Jest możliwość w dzisiejszym świecie stworzenie związku prawdziwego, otwartego, pełnego szacunku i miłości?

Oczywiście, że prawdziwa miłość istnieje, ale zdecydowanie nie ma nic wspólnego ze związkiem idealnym. Relacja na lata to taka, która mimo trudności, kryzysów, potłuczonych talerzy i nieprzespanych nocy, nadal trwa i ma się dobrze! Mimo błędów, które popełniliśmy wciąż darzymy się szacunkiem, bo mimo ogromnej złości i żalu, potrafimy wybaczać i kolejnego dnia trzymać się za ręce. Jesteśmy prawdziwymi partnerami, którzy z zaangażowaniem walczą o wspólne dobro, nie uciekając od słów: przepraszam, proszę, dziękuję, kocham. Nie mniej jednak takie pojmowanie miłości musi istnieć z obu stron, bo jeśli jest jednostronne to takiej relacji nie daję szansy na przetrwanie. Jesteśmy prawdziwymi partnerami, którzy z zaangażowaniem walczą o wspólne dobro, nie uciekając od słów: przepraszam, proszę, dziękuję, kocham. Nie mniej jednak takie pojmowanie miłości musi istnieć z obu stron, bo jeśli jest jednostronne związek ma małe szanse na przetrwanie.

Aktualnie mam status „narzeczona”, czy na koniec mogę prosić Panią o jakieś rady, na rok przed ślubem?

To musimy sobie przybić piątkę 😉 ! Dokładnie w przyszłym roku we wrześniu też wychodzę za mąż. I myślę, że najlepszą radą dla nas obydwu będzie mój ulubiony cytat Agnieszki Osieckiej, pasujący zarówno na dzień ślubu jak i na całe życie… „Pijmy miłość aż do dna… nie zostawiajmy nic na potem”.

 

panna-joanna-bologna1

Joanna Karnas – psycholog, trener relacji damsko-meskich. autorka bloga www.podroz-wedwoje.pl. Joanna zaprasza również na swojego Fanpage . Otwarta, pełna pomysłów, bardzo miła Kobieta, którego nikogo nie zostawi bez odpowiedzi. Cieszę się że mogłam znaleźć ją w gąszczy Internetu. Wierzy w miłość i to jest jeden z jej największych plusów. Serdecznie zapraszam do „śledzenia jej” .

Strona podróże we dwoje

Fanpage Przewodnik Panny Joanny

Mail do Pani Joanny