Książka, która musi się znaleźć na półce każdego rodzica.

Czas ciąży bardzo chciałam przeznaczyć na ‘edukację’. Przeczytać mądre książki, zrobić plan i przygotować się do tego jak najlepiej. Ułatwiło mi to moje zdrowie, które nie pozwoliło mi pracować od 2/3 miesiąca ciąży. Dodatkowo jestem osobą, która jak ma plan czuje się bezpiecznie. A jak go nie ma czuje się… koszmarnie. Jakieś było moje zdziwienie, że najwięcej nauki dają mi…inne kobiety. Oczywiście już dawno mam czas “przesiania” znajomych, dlatego raczej obracam się w kręgach kobiet, którym ufam, wierzę. I nawet jeśli mają inne doświadczenia chociażby w ciąży, zawsze mogę wyciągnąć mądrość, lekcje dla siebie.

Niemniej jednak nie porzuciłam planu czytania książek. Musiałam jednak uważać, ponieważ na rynku pojawia się bardzo dużo książek, które tak naprawdę nic nie wnoszą do życia, a potrafią zrobić tylko bajzel. Narzucają Ci swoje “metody”, które nic nie dają, a zabierają tylko czułość i bliskość. Szkoda, ze przez takie książki długo myślałam, że po porodzie nie będę mogła przytulić dziecka BO SIĘ ROZPIEŚCI, całować, czy kołysać “bo go źle nauczę”, lub inny stek bzdur. Bogu niech będą dzięki, jak zawsze, że trafiłam na mądre kobiety, które polecają mi mądre i dobre książki. Które uczą, ale nie każą, które dzielą się doświadczeniem, ale nie negują każdego i wszystkiego. I taką oto książką, jest ta o której dzisiaj chciałam wam opowiedzieć. Która zmienia patrzenie na świat rodzica, która daje nadzieję na zdrowe, oparte na szacunku i pełne miłości relację w rodzinie. Oczywiście nic tu nikt nie każe, nie mówi że “jego jest mojsze niż twojsze”. Po prostu dzieli się swoim doświadczeniem. Zatem zapraszam.

 

Jesper Juul – Twoje kompetentne dziecko 

jesper juul

 

Książka jest bardzo mądra, często stosuje różnego rodzaju terminologię (zawsze wytłumaczoną, żeby było dokładnie wiadomo o czym autor chce pisać), ale jednocześnie napisana w sposób, który każdy z nas zrozumie. W książce autor, niekwestionowany autorytet w wychowaniu dzieci, pedagog i terapeuta z ponad 30-letnim doświadczeniem, Jesper Juul, dzieli się z nami swoją wiedzą. Książka porusza przede wszystkim takie zagadnienia jak : współdziałanie dzieci, ich integralność, różnicę między wiarą w siebie a poczuciem własnej wartości, odpowiedzialność społeczna i osobista dziecka. Tłumaczy bardzo wiele zagadnień, które niestety my rodzice bardzo źle rozumiemy np. bunt , dojrzewanie, sprawiedliwość. Walczy z opinią, jakby rodzina miała być miejscem w którym rodzic sprawuje władzę, a dziecko ma posłusznie wypełniać wolę rodzica. Przypomina iż dziecko od URODZENIA, jest osobą myślącą, z takimi samymi prawami jak człowiek dorosły. Dziecko ma swoje zdanie, chociaż kocha rodziców, potrafi w sposób niewłaściwy z nimi współdziałać, co może okazać się tragiczne. Pokazuje jak rodzina zmienia się i ewoluuje. Stara się walczyć z zagadnieniem “metody wychowania dzieci”, ponieważ jak sam pisze  “Stosowanie metody – jakiejkolwiek metody – jest nie tylko niepotrzebne, ale wręcz szkodliwe, ponieważ redukuje pozycję dziecka do roli przedmiotu – i to w stosunku do osób najbliższych i najważniejszych dla dziecka. Nadszedł czas (…) by zmienić podejście do dziecka by od relacji podmiot – przedmiot przejść do relacji podmiot – podmiot”

 

Juul nie ocenia rodziców. Przedstawia konkretne sytuację i pokazuje jak można radzić sobie w momencie, kiedy nie wiemy, a nie chcemy jednocześnie skrzywdzić swojego ukochanego dziecka. Nacisk kładzie na szanowanie, godność, oraz indywidualizm dzieci. Oczywiście nie znajdziemy tutaj pochwały kar cielesnych, czy innego rodzaju ‘metod” wychowawczych. Nie ma tutaj pochwały zachowania rodzic-król : dziecko-sługa. Nie. Podkreśla się tutaj, jak ważne jest zwracanie uwagi na dzieci, jak ważna jest współpraca, szacunek, słuchanie dzieci, bycie z nimi. Pokazywanie im miłości i uwagi w zdrowy i dobry sposób. Jednocześnie autor nie potępia rodziców. Sam wie, że raczej większość z nas mogła nie dostać dobrego przykładu w naszych rodzinach, zatem sami często nie wiemy jak mamy postępować. I myślimy, że nasze ‘metody’ są dobre, bo przecież “sami byliśmy tak wychowani”. Nie widzimy dalekosiężnych skutków naszych czynów i decyzji, które mają wpływ na nasze dzieci i ich życie. Pokazuje co można zmienić, jak można zmienić i wszystko krok po kroku tłumaczy. Mimo wszystko nie dając jednoznacznej odpowiedzi.

 

Moja książka, jest pełna ‘zaznaczonych’ stron, zapisków i uwag. Otwarła mi oczy na to, jak ważne jest by z dzieckiem współpracować i szanować je. Jakie skutki mogą mieć moje słowa, czy czyny. Podoba mi się i bardzo szanuje za to autora, jak bardzo podkreśla to iż dziecko nie jest własnością rodzica, jak bardzo jest indywidualne i ważne. Jednocześnie, proszę nie martwcie się, nie chodzi w tej książce o to, żeby teraz dziecko zaczęło rządzić wami. Nie. Ta książka pokazuje jak żyć w rodzinie dobrze i z miłością, ponieważ rodzina w której to dziecko dyktuje zasady, jest równie niezdrowa i trzeba ją uleczyć. Jak pisze autor, dziecko takie, będzie miało dużo problemów w dorosłym życiu. Nie zazna bowiem granic, a jego ego będzie rządzić jego życiem. Ale o tym to już możecie więcej przeczytać w książce.

Nie wiem czy udało mi się zachęcić was do przeczytania tej książki. Bardzo bym chciała, żeby rodzice ją przeczytali. Jest świetna i warta uwagi. I pomoże wam i waszym dzieciom budować zdrowe, trwałe i piękne relację. I PAMIĘTAJCIE: NIE MA RODZICÓW IDEALNYCH 😉

jesper juul